Współpraca

Dzień dobry!

Jak pewnie wiesz, nazywam się Justyna i prowadzę ten blog. To zakładka, w której można skontaktować się ze mną w kwestii współpracy. Jestem otwarta na różne jej formy (od komercyjnej po charytatywną). Mam kilkuletnie doświadczenie agencyjne, dlatego zarówno nie jest mi obce podpisywanie NDA, ani kreatywne i niestandardowe podejście do tematu.

O czym musisz pamiętać, to to, że dbam o treści, które zamieszczam na blogu i są one zawsze w całości zgodne z moimi poglądami i przekonaniami.  Współpracuję tylko wtedy, kiedy Czytelnik może wynieść z takiej współpracy coś dla siebie.

Nie piszę tekstów SEO, nie publikuję gotowych artykułów sponsorowanych, nie polecam niesprawdzonych przez siebie produktów, kursów i firm. Wszystkie teksty piszę sama i jest to niepodważalny warunek do nawiązania współpracy.

Kim są moi czytelnicy?

W przeważającej części, to kobiety (80%). Przeważającą grupą wiekową są u mnie 25-34 latki (48%). Kolejną są 18-24 (31%).

Screenshot_10

Jeśli chcesz, możesz zobaczyć moje statystyki. Wystarczy, że napiszesz!

Mój profil na Facebooku obserwuje ponad 14.000 fanów.

Inne kanały, na których jestem:

Instagram
Twitter
Snapchat: nudelkula

Jeśli rozważasz mój udział w jakimś projekcie, napisz. Wspólnie uda nam się ustalić zasady i sposób współpracy, a także pomysł na nią.

kontakt@krotkiporadnik.pl

Jeśli nie odpisuję na maila przez 48 godzin, oznacza to, że mail trafił do SPAMu. Proszę wówczas o kontakt poprzez Facebook

jk

  • Magda, dla statystyk:( 32 lata

    Nie podoba mi się…Nie pasuje do wnętrza (albo inaczej Cię odczuwam)
    „Jestem otwarta na różne formy współpracy: od charytatywnej, po komercyjną.”

    A „Strawberries” – oddasz komercji,?

    Albo Cię nie zrozumiałam, choć bardzo bym chciała, żeby tak było (ale nie umiem znaleźć innej intrpretacji), albo ku…wa – nie mogłam się bardziej rozczarować…

    Z wyrazami szacunku
    Magda*

    * w skład mnie wchodzi moja wahata: 2 synów, cudowny mąż, 9 letnia córcia – Laba-sierściuchowata, i moja wewnętrzna wrażliwość-a skóra-stal.

    • krotkiporadnik

      Hej Magda, dzięki za ten komentarz. Jak być może zauważyłaś, na moim blogu nigdy nie było żadnej „współpracy”. Zawsze jednak marzyłam o życiu z pisania i ta zakładka niejako o tym informuje. Staram się nie mówić „nigdy”, ale raczej nigdy nie zobaczysz mnie tu z najnowszą szminką i hasztagiem marki, bo to po prostu nie jest takie miejsce. A „Truskawki” są moje i nikomu nie mam zamiaru ich oddawać :)

      • Magda

        Fajnie, że tak piszesz, że tak Ze Mną – rozmawiasz.
        Ja anty komerchuch jestem – never on line – nie rozumiem potrzeby bycia na portalach społ,, żyję fajnie, dobrze się mam, nie narzekam na los. Jestem „szefem”, mamunią i w gorszych momentach emocji mojego syna”nią” – tata, bo ona powiedziała, że nie mogę…” – (na marginesie boli mnie to wtedy strasznie).
        Przez splot niezrozumiałych okoliczności trafiłam tu – pierwszy raz w moim anty komercyjnym byciu – zaczęłam od „Dorosłych dzieci…”: i od razu potem „Strawberres” – było wyżej na mojej play liście, niż: o mnie, znajomi, współraca itp.
        Zmieniło mnie to, tzn. pozwoliło się zatrzymać…a potem weszłam na: „współpracę”…

        Dobrej nocy

        Magda – dowódca*

        * aaa..Bo to nie Twoja bajka, ale rano moja wahata polega na mnie i muszę dowodzić, a jak już zacznę organizację, to zawodowo potem mnie trzyma.

        P.S

        „Jak być może zauważyłaś, na moim blogu nigdy nie było żadnej „współpracy”.

        to usuń tę komercyjną część – niech nie koli w oczy – a co ma być, to i tak będzie.

        • Magda

          Kurczę, przepraszam, dopiero teraz weszłam na mój ostatni wpis i widzę, ze w ostatnim zdaniu poszło cos nie tak… źle to zabrzmiało…. w żaden sposób nie chcę wpływać na Twojego bloga, sorki, chciałam coś zasugerować, w wyszedł nakaz.

          Dzięki za ten krótki moment (czegoś wewnętrznie szukałam, zaspokoiłaś mojego ducha, echo tego będzie funkjonować we mnie jakiś czas), ale wracam do siebie, bo to nie jest mój świat.

          Jeszcze coś w geście wdzięczności, kawałek tego co we mnie teraz, może Ci się jakoś przyda:

          Dobra, bo przesadzam…,taka ilośc mnie w sieci wystarczy na lata.
          Powodzenia, spełnienia i dużo miłości życzę.

          Magda

          P.S. Heyiem sama zostałam niedawno obdarowana, trafiony prezent od kogoś ważnego!

          • Darek

            Czegoś nie rozumiem ;) Jak ktoś kto prowadzi firmę pisze, żeby nie robić czegoś komercyjnie i nie żyć z tego…przypuszczam, że prowadzi Panią działalność, która jest w jakiś sposób osadzona w pasji bądź misji, którą Pani wyznaje. Tak samo jest z pisaniem bloga, książek itp. Dlaczego nie można żyć z czegoś do czego czuje się pasję, co się kocha, przecież to daje radość, satysfakcję…kurde to nie fajne jest gdy słyszysz się coś w rodzaju „pisz tego bloga bo ja lubię te tematy, ale się nie wychylaj, nie bierz za to kasy bo to mają być teksty o życiu, tak wiesz dla mnie, mam się czuć wyróżniona, czuć tak jakbyś pisała dla mnie, a nie się sprzedawała. Tak wiesz na wyłączność, po za komercją…” przepraszam, a Pani prowadząc swój biznes nie robi w komercji? ;) Jeśli dobrze się rozważy, będzie czuwać się nad tym, żeby nie przekroczyć pewnej granicy „sprzedania się za ostatni grosz”, a współpraca pokrywała się z profilem bloga i go uzupełniała to byłoby super.

  • Kompletnie nie rozumiem hejtowania współpracy blogerów z firmami. Jeśli jest to robione w sposób ciekawy, zgodny z sumieniem i prawda, możemy w ten sposób promować dobry produkt/usługę, a przy tym zarobić na swojej blogerskiej pracy – to super. Jeśli ktoś nie chce to nie musi tego robić, ale niech innym blogerom da możliwość wyboru :-). Życzę ciekawych propozycji!

  • Kuba

    Zdecydowanie współpraca z kimkolwiek nie ma tu żadnego negatywnego wpływu, nie można się zamykać na bloga, czy cokolwiek innego czym sie zajmujemy, dziś trzeba być elastycznym w życiu i posiadać sporą dawkę umiejętności miękkich, które sprawią, że będziemy mogli utrzymać się na rynku… nie ma co tu hejtować, trzeba gratulować za wiare w siebie i odwagę, by wyjść ze swoją propozycją do szerszej publiczności. Pozdrawiam

  • A ja cieszę się, że statystyki skaczą Ci w górę i że może w końcu na jakimś wartościowym blogu o innym temacie niż relacje męsko-damskie pojawi się fajna współpraca, a Ty będziesz mogła czerpać ze swojej pasji korzyści materialne.

  • Darek

    Nie podoba mi się…Nie pasuje do wnętrza (albo inaczej Cię odczuwam) – to chyba zależy jaka współpraca, z kim, w jakim stylu, pod jakimi warunkami itp. Pisać o wartościowych sprawach to jedno,

    „Jestem otwarta na różne formy współpracy: od charytatywnej, po komercyjną.” – jak najbardziej popieram, dlaczego nie? Dobra współpraca może nawet się przysłużyć, bowiem zamiast kolejnej kiepskiej akcji można zrobić cokolwiek. Ważne, żeby działać, rozwijać się. Na marginesie odkryję pewnie tajemnicę, że potrzebne są do tego pieniądze ;) Czytelnicy liczą na jakość, ale patrzą często tylko na czubek własnego nosa…kurcze ten blog jest fantastyczny i jakaś dobra jedna, druga, trzecia akcja myślę, że mogłaby być super ;)

    A „Strawberries” – oddasz komercji,? Przepraszam, ale ja myślałem, że wchodząc we współpracę z blogerem robi się konkretną akcję (pomijając inne formy reklamy płatnej). Są posty normalne, posty robione na potrzeby kampanii itd. chyba, że jestem w błędzie to proszę mnie poprawić ;)

    Albo Cię nie zrozumiałam, choć bardzo bym chciała, żeby tak było (ale nie umiem znaleźć innej intrpretacji), albo ku…wa – nie mogłam się bardziej rozczarować…

    Powoływanie się na rodzinę, przyjaciół pokazywanie dominacji, siły, wielkości niczemu tu nie służy dobremu, coś w rodzaju „no wiesz teraz to już Cię nie lubię, a w raz z nią cała moja rodzina, wiedz o tym, możesz zarobić na tym co robisz dobrze, jak tak możesz…” trochę to kiepskie…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress