Statystyczna kobieta to nie ja

4 listopada 2014 Blog

685455

Do napisania tego wpisu natchnął mnie dość niezwykły jubileusz, a mianowicie taki, że w tym roku obchodzimy, szanowni Państwo, stulecie biustonosza (lub jak kto woli - stanika). Przeczytałam jakiś artykuł z garścią danych statystycznych i, cholera jasna, statystycznie to ja się wymykam kobiecości, jak tylko mogę.

Skoro jesteśmy przy samych stanikach, statystyczna kobieta ma ich dziesięć. Około trzy dobrane pod kolor (tak zwane staniki praktyczne), jeden sportowy, jeden kupiony pod konkretne ubranie, dwa seksowne i trzy "po prostu". Ja, delikatnie mówiąc, mam ich o wiele mniej.

Statystycznie, biust od 20 roku życia nie zmienia rozmiarów i pozostaje taki sam, zazwyczaj do ciąży. Potem zwiększa się nawet o dwa rozmiary, choć statystycznie rzecz biorąc większości kobiet wraca do stanu pierwotnego. Może właśnie dlatego nie mam zbyt wielu staników, bo co chwilę któryś przestaje mi pasować?

Zgłębiając temat statystycznej kobiety, robi się coraz ciekawiej.

Statystyczna kobieta w Polsce jest nauczycielką. Tego nawet jej zazdroszczę, bo jak wiecie, mam w tej kwestii niespełnione ambicje.

Statystyczna kobieta ma w szafie 20 par butów i tutaj zdecydowanie panią wyprzedzam.

Statystyczna kobieta całuje się w ciągu swojego życia z ponad pięćdziesięcioma różnymi mężczyznami. W ten zapis jest mi trudno uwierzyć, ale jeśli to prawda, to i w tej kwestii jestem w lesie,

Statystyczna kobieta najwięcej pieniędzy przeznacza na ubrania, kosmetyki i zabiegi kosmetyczne. Zważywszy na to, że zdarza mi się kupować buty za 9,99zł a moje spa znajduje się w moim pokoju, tutaj też nie jestem solidarna.

Statystyczna kobieta kocha słodycze. Ja kocham tatar, ogórki konserwowe i (niestety) mięso.

Statystyczna kobieta woli piwo z sokiem, albo smakowe od zwykłego. Kolejny raz się rozmijamy.

Statystyczna kobieta niezbyt dobrze radzi sobie za kierownicą, szczególnie jeśli chodzi o parkowanie. Hmm.

Statystyczna kobieta nosi biżuterię i zazwyczaj wykonaną ze złota.

Statystyczna kobieta to brunetka o wzroście 165 centymetrów.

Statystyczna kobieta jest mężatką i ma swój dom, ale ma fatalną orientację przestrzenną i gubi się w mieście. Jak łatwo się domyślić - w terenie orientuję się dobrze.

Mimo, że na studiach ze statystki miałam (uwaga!) piątkę, to i tak jej nie wierzę. Statystycznie, każdy człowiek na ziemi ma jedno jądro, z resztą niejeden mądry twierdził, że najgorszym sortem kłamstwa jest właśnie statystyka. I chociaż wiem, że to bzdury, to czasem nawet fajnie się wymknąć ogólnoprzyjętym normom.

A przede wszystkim, fajnie mieć tyle par butów.

Podobne wpisy

  • Czemu napisałaś mięso (niestety)? :D
    Bo właśnie też kocham mięso… ale z radością! :D

    • krotkiporadnik

      Bo chciałabym go nie lubić i być wegetarianką!

      • Daga

        Człowiek z natury jest wszystkożerny, wiec po co ścigać się z naturą? Walka z góry jest przegrana :)

        • j

          w XXI wieku człowiek na żadnym etapie życia nie potrzebuje mięsa do prawidłowego rozwoju. odsyłam do lekcji biologii na poziomie liceum i porównania układu pokarmowego mięsożercy, ‚wszystkożercy’ i roślinożercy, a następnie przyjrzenie się człowieczemu, bo tutaj argumentum ad naturam zdecydowanie nie ma racji bytu (;

          • Daga

            Dziękuję Ci za zmotywowanie mnie do odświeżenia mojej pamięci :) oto wyniki czyli kilka informacji z podręczników licealnych :)
            – zwierzęta wszystkożerne spotykane są m.in. wsród sskow (niedźwiedzie, świniowate, gryzonie, NACZELNE)
            – Naczelne to rząd ssaków łożyskowych z rozwiniętym mózgiem, wśród nich rodzina CZŁOWIEKOWATE-> Człowiek.

            – NIEZBĘDNE do prawidłowego rozwoju człowieka są aminokwasy egzogenne (takie, których nasz organizm nie jest w stanie sam zsyntetyzować), a te zawarte są w mleku i jego produktach, MIĘSIE zwierząt i jego przetworach, rybach, jajach i ich przetworach.

            – Aminokwasy egzogenne zawarte sa w białkach pełnowartościowych, w proporcjach zapewniających ich maksymalne wykorzystanie do syntety własnych białek ustrojowych na potrzeby wzrostu młodych organizmów i utrzymania równowagi azotowej osób dorosłych.

            Oczywiście istnieją diety, w których składniki odżywcze są zbilansowane w taki sposob, że aminokwasy egzogenne pochodzą z produktów roślinnych, jednak jest to bardzo trudna i rygorystyczna dieta i przede wszystkim niezalecana dla dzieci i młodzieży w czasie ich rozwoju.

            Być może popełniłam duży skrót myślowy pisząc poprzedni komentarz, ale na pewno nie napisałam nieprawdy.
            Pozdrawiam :)

            Aha i układ pokarmowy człowieka jest doskonale przygotowany do trawienia różnych specyfików :)

          • j

            wszystkie aminokwasy egzogenne można dostarczyć wraz z produktami pochodzenia roślinnego. proste połączenie np. ryżu i zielonej soczewicy zawiera pełny aminogram. jedyne, co na diecie wegańskiej należy suplementować, to wit. B12, ale każdy powinien robić to też po 50tym roku życia, co nie oznacza chyba, że życie dłużej, niż do 50tki, jest nienaturalne? a dwie najważniesze organizacje dietetyczne świata, amerykańskie i kanadyjskie, uznało dietę roślinną za odpowiednią na każdym etapie rozwoju człowieka. oczywiście, że odpowiednio zbilansowaną, ale jeśli dziecko żywi się głownie słodyczami i mcdonaldem, to też wyrządza sobie sporą krzywdę.

      • Eos

        A ja zobaczyłam niedawno przypadkowo pewien krótki materiał filmowy o uboju świń i mimo że początkowo nie wywarł on na mnie piorunującego wrażenia (wiadomo, że żeby zrobić szynkę, trzeba najpierw zabić świnkę, ale gdzieś w podświadomości te obrazy zostały i z dnia na dzień przestałam jeść mięso, które kiedyś baaaardzo lubiłam. Uwaga! w tydzień bez jedzenia mięsa straciłam 1 kg masy ciała ;-)

  • Mam pięć staników i sześć par butów. Nie jestem nauczycielką, kupowanie ubrań zamieniłam na książki. Od piwa wolę wódkę i nie znoszę złotej biżuterii. Nie chcę brać ślubu. Czy to znaczy, że jestem jakaś… dziwna? ;D

    P.S. Też kiedyś chciałam być wegetarianką, ale kanapka z pasztetową i ogórkiem kiszonym wygrała.

    • Właśnie szamam kanapkę z pasztetem sojowym i kiszonym ogórkiem, polecam ;) Justyna, zazdroszczę ilości butów! Gdzie je przechowujesz? I to jest baaardzo poważne pytanie!

      • Próbowałam, jednak MOM to nie to samo ;)

      • krotkiporadnik

        OMB, to najgorsze pytanie, jakie mogłaś mi zadać. Buty przechowuję w pięciu różnych miejscach, takich jak: szafka na buty, dwa wielkie kartony z Ikei, pudło po pokrowcu na sofę oraz w miejscach, w których buty niekoniecznie muszą się znajdować ;)

        • To mnie, najzwyczajniej, pocieszyłaś ;)

    • Mgdkn

      Uwierz mi, jest nas więcej! :D

  • Eos

    Ja też nie wierzę w statystyki. I chyba nie jestem też ,,typową” kobietą. Chociaż samochód prowadzę fatalnie, a parkuję jeszcze gorzej… :P

    • krotkiporadnik

      A ja się jakoś nauczyłam parkować i przyszło mi to chyba w momencie, w którym postanowiłam „mieć wywalone” na to, co pomyślą inni. Teraz parkuję tyłem na raz :D

  • Statystyczna kobieta nosi zły stanik w rozmiarze 75B :-P Ja wolę mieć tylko trzy, ale za to idealnie dobrane. Czego każdej z nas życzę :-)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress