Metoda pojedynczych celów, czyli zobaczycie mój brzuch

9 czerwca 2014 Blog

Nie wiem, czy taka metoda istnieje, ale jeśli nie, to właśnie ją tworzę. A potrzebna mi ona, bo weekend spędziłam na porządkowaniu rzeczy, które faktycznie muszę robić i oddzielaniu ich od tych, które wydaje mi się, że robić powinnam. Wszystko dlatego, że ostatnio mój kolega (fajny, wolny, mogę dać namiary) powiedział mi, by sobie nie narzucać zbyt wielu obowiązków naraz, bo raz, że mi to dobrze nie robi, a dwa - nikt tego ode mnie nie wymaga.

I taka jest prawda. Poczyniłam więc selekcję, niczym przy porządkach w szafie. Oddzieliłam ziarna od plew i zostały mi trzy rzeczy. Najważniejsza z nich jest stabilna i długotrwała i już jest moim nawykiem, więc jest ok. Ta rzecz to aparat ortodontyczny. Druga, to systematyczność w pisaniu, która mi też zaczyna wchodzić w krew i ostatnio daję radę pisać co kilka dni. Trzecia dotyczy wyzwania, które sobie ostatnio tu rzuciłam.

Trochę unikałam wzięcia się za siebie tak na poważnie, więc zamawiałam dwa tygodnie buty do biegania, potem nie miałam gaci, by to robić, potem przypomniał mi się arcyważny artykuł o tym, co bieganie robi z biustem, więc musiałam czekać do wypłaty, by kupić sobie stanik i tak w kółko.

W niedzielne popołudnie (a być może pamiętacie, że zawsze wszystko muszę zaczynać od poniedziałku), ubrałam swój oczojebny komplet i zaczęłam ćwiczyć, na dowód czego załączam stosowne zdjęcie.

Deselect

Deal jest taki - nie uda mi się, odsłonię piksele. Uda mi się - też to zrobię, tylko, że pokażę też to, co sobie wyrzeźbiłam. Motywacja jest dwojaka: strasznie nie chcę tylko odsłaniać pikseli i... bardzo chcę pokazać "przed" i "po".

Nie każę Wam trzymać za mnie kciuków, ba, nawet ci, którzy mi źle życzą, mogą mi złorzeczyć - satysfakcja będzie większa :) Jeśli uda się komuś, kto ma tyle wymówek i mechanizmów obronnych, jak ja, to uda się to każdemu. Jeśli nie, to laski od Chodakowskiej, lub Blandford będą Was zachęcać.

Tak więc mój pojedynczy cel na teraz: pokazać Wam zdjęcie ogarniętego życia mojego brzucha, który (jak mówi moja Przyjaciółka), żyje swoim własnym.

Podobne wpisy

  • Hej a Ty jesteś w Zabrzu teraz? Jak tak to musisz, musisz, musisz iść do fit&fight na treningi do Sylwii a po trzech miesiącach będzie zaskoczona efektem. Ja dzięki niej się tak wkręciłam, że szok, teraz każdy stracony trening sprawia, że mi przykro, a wcześniej tylko szukałam wymówek, żeby nie iść. A co do pojedynczych celów – 100% racja i też dopiero niedawno zaczynam to ogarniać bo wcześniej miałam milion różnych a żadnego nie umiałam zrealizować a do tego chodziłam nonstop wkurwiona.

    • krotkiporadnik

      Jestem! Problem jest jeden – mam karnet w Pure do października :( Ile te zajęcia kosztują?

      • Wiesz co, ja mam karnet na wszystko za 139zł (open) a na same zajęcia musiałbyś sprawdzić, wejdź na fejsie na fit&fight :)

  • Polecam 3 bardzo efektywne treningi z ewą Chodakowską. Każdy trwa ok 40 minut i można je znaleźć na youtube:) Nazywają się kolejno: „skalpel”, „Killer” oraz „Turbo spalanie”, polecam. Sprawdzam na sobie, również jestem w trakcie wyzwania:) Trzymam kciuki:)))

  • Chyba zacznę z Tobą, ale od przyszłego tygodnia, ok? W sobotę wlazła mi w stopę olbrzymia drzazga i na razie nie bardzo mogę chodzić (a co dopiero ćwiczyć), a samych brzuszków podobno nie można robić, bo się masa mięśniowa rozrasta, a tłuszcz zostaje przez co można sobie obwód brzucha niechcący powiększyć… także wiesz, musze poczekać. Ale dołączę :)

  • espo

    już jesteś moją bohaterką. robię w sumie po 40-45km tygodniowo, ale biegam zakutana w długie leginsy, o zakrytym brzuchu nie wspominając. no, i na czarno, rzecz jasna. w najbliższą sobotę 2. nocny półmaraton i przysięgam, że kupię sobie na tę okazję krótkie spodenki. niech żyje krótki poradnik!

  • hm, no bardzo ci kibicuję! i fantazjuję o tym, że kiedyś sama ruszę dupsko z fotela … ale na razie poprzyglądam się, jak to robią bardziej zmotywowani ;P

  • Aleksandra

    ciekawa metoda :D zapraszam na swojego bloga http://jestemwiecmysle.pl/
    dopiero go rozkręcam ale będzie sporo inspirujących wpisów!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress