Dlaczego ona mówi „nie”?

15 maja 2015 Blog

Najpierw za nią tęsknisz. Potem jej potrzebujesz. Następnie zaczynasz jej szukać. Trafiasz na nią mniej, lub bardziej przypadkowo. Zaczynasz się starać. Prezentujesz się z najlepszej strony, pokazujesz swoje zalety, chwalisz się sukcesami, chcesz pokazać, że jesteś absolutnie najlepszym kandydatem, na jakiego trafi. Wysyłasz maila z załącznikami, a kiedy nie odpisuje, upewniasz się, że na pewno go dostała. Dla pewności wysyłasz kolejny mail. Ale ona milczy. Nie odpisuje, nie dzwoni. A potem znika. 

Z doświadczenia wiem, jak żmudnym i męczącym procesem jest szukanie pracy. W idealnym świecie, powinno to wyglądać tak, że gdy człowiek i praca się nawzajem szukają, decydują twarde fakty. Odpowiednie kompetencje, doświadczenie, umiejętności - dzwonimy do kandydata i zapraszamy na rozmowę. W takim układzie potrzeby obu stron byłyby zaspokojone, bo i pracodawca zrobiłby rzetelny research i na pewno sprawdził wszystkich kompetentnych ludzi ubiegających się o dane stanowisko, a i kandydat nie czułby się jak ostatnia ofiara losu, z którą musi być coś nie tak, skoro mimo szerokiego zakresu kompetencji i tak został odrzucony.

Najczęściej jednak tym, co jest nie tak, jest sposób prezentacji tych umiejętności. I znów wracamy do analogii procesu rekrutacji do randkowania. Tu nie ma zmiłuj i musisz (po prostu musisz) się dobrze zaprezentować, przyciągając uwagę łowcy głów od razu.

W poradnikach randkowych roi się od porad i wskazówek typu: jeśli on patrzy na twoje oczy, szuka miłości, a jeśli na usta, jedynie romansu. O ile nie wierzę do końca w takie postawienie sprawy, fakty są bezsprzeczne: przy pierwszym kontakcie z nowo poznaną osobą, zawsze zwracamy uwagę na wygląd. I o ile na randkę wystarczy się schludnie ubrać, użyć perfum i swojego uroku osobistego, tak w procesie rekrutacji, kluczową rolę odgrywa dobrze napisane CV. Być może teraz Was zaskoczę, ale bynajmniej nie chodzi o superkreatywną formę curriculum vitae, pięknie dobranych kolorów i świetnie dobrane zdjęcie. Chodzi o to, w jaki sposób prezentujemy zawarte w nim informacje.

Swoje pierwsze CV stworzyłam dokładnie dziesięć lat temu, kiedy ubiegałam się o pierwszą w życiu pracę. Skąd wiedziałam, jak pisze się CV? Z szablonu w wordzie. Schemat ten, powielałam później przez wiele, wiele lat, dopisując jedynie kolejne punkty doświadczenia, edukacji, czy ukończonych kursów. Mimo, że jak na 22-letnią dziewczynę, miałam już konkretne i porządne doświadczenie oraz pierwszy sukces na koncie, twardo kopiowałam schemat:

1. Dane osobowe (gdzie wpisywałam zabrzański adres zameldowania mieszkając w Krakowie)

2. Wykształcenie (nieukończone studia)

3. Języki (jeden na poziomie super, dwa ledwo ledwo)

4. Doświadczenie (bardzo dobre)

Będąc antytezą  stawiania na edukację poprzez dzienne studia, konsekwentnie w swoim życiorysie, to właśnie nad nią stawiałam akcent, zamiast postawić go nad swoimi mocnymi stronami. Dziś wiem, że miałabym wówczas rację.

Badanie eyetrackingowe CV zrealizowane na zlecenie Pracuj.pl w ramach kampanii Kreator mocnych stron, dobitnie pokazuje, na co rekruterzy w pierwszej kolejności zwracają uwagę  przeglądając CV.

[caption id="attachment_918" align="aligncenter" width="676"]01 Na co w pierwszej kolejności zwracają uwagę rekruterzy?[/caption]

Ku mojemu olbrzymiemu zaskoczeniu, wykształcenie zajmuje dopiero trzecie miejsce i jest daleko w tyle za doświadczeniem i danymi osobowymi. To doświadczenie przyciąga największą uwagę.

“Najważniejsze w CV jest doświadczanie. Musi być ono dobrze opisane, trzeba wymienić wszystkie kompetencje. To jest bardzo ważne, bo aktualnie wiele stanowisk nosi podobne nazwy, a często bardzo się od siebie różnią.”

Paulina Młodzianka, Qumak S.A.

 Ta teoria potwierdza się także w przypadku, kiedy osoba rekrutująca decyduje się odrzucić kandydaturę.

[caption id="attachment_919" align="aligncenter" width="676"]Która sekcja CV czytana jako ostatnia – bezpośrednio przed odrzuceniem kandydata? Która sekcja CV czytana jako ostatnia – bezpośrednio przed odrzuceniem kandydata?[/caption]

O ile doświadczenie i wykształcenie zachowały swoje pozycje, tak na drugim miejscu, kluczowym dla odrzucenia aplikacji, są umiejętności, czyli wszystko to, co większość z nas uważa (wraz z zainteresowaniami) w CV za wypełniacze przestrzeni. Okazuje się, że to kwestie kluczowe i, o ile, nie decydują o tym, że przejdziemy do kolejnego etapu, to potrafią wykluczyć z procesu rekrutacji.

„Każde CV jest każdorazowo przeglądane. Niezależnie od tego jak jest przygotowane. Niejednokrotnie bowiem okazuje się, że pomimo kilku błędów w strukturze czy oprawie graficznej, kandydat posiada doświadczenie i umiejętności, które pozwalają zakładać, że warto go rozważyć.”

Marta Chalińska, Antal International

Zasada pięciu sekund

Podobno, gdy poznajemy nową osobę, o naszym wrażeniu na jej temat, decyduje pierwszych pięć sekund kontaktu. Wtedy uznajemy między innymi, czy osoba jest atrakcyjna fizycznie, zadbana, przypisujemy jej pierwsze cechy osobowości i charakteru oraz podejmujemy szybką decyzję, czy daną osobę lubimy i czy mamy ochotę na dalszy kontakt. Okazuje się, że zasada pięciu sekund obowiązuje także w procesie rekrutacyjnym.

[caption id="attachment_920" align="aligncenter" width="676"]Na które sekcje zwracają uwagę rekruterzy w ciągu pierwszych 5 sekund czytania CV? Na które sekcje zwracają uwagę rekruterzy w ciągu pierwszych 5 sekund czytania CV?[/caption] Szok? Okazuje się, że te "oczywiste oczywistości", jak imię, nazwisko, zdjęcie i adres, są absolutnie kluczowe podczas pierwszego kontaktu i to one przyciągają uwagę od razu. Ważne jest zatem to, by zarówno dane, jak i zdjęcie, znajdowały się w jednej, wyróżnionej sekcji. W tym celu najlepiej porzucić ukochanego łorda (lub - jeśli poniesie nas fantazja - zaawansowanych programów graficznych) i zaufać specjalistom oraz stworzyć profesjonalne CV w stworzonym do tego kreatorze.

Lubię klasyczne i zachowawcze CV. Powinniśmy unikać zaawansowanych form graficznych, bo to często pogarsza czytelność CV. Celem CV jest przekazanie informacji o doświadczeniu, a nie potwierdzenie umiejętności obsługi programów graficznych.

Katarzyna Błocka- Sowińska, MediaCom

Niekoniecznie także modne ostatnio infografiki, piktogramy i wykresy, są dobrym wyborem przy autoprezentacji.

Najlepsze CV to takie, które jest proste i estetyczne: mało kolorów, ewentualnie jakieś linie, które ułatwiają oddzielnie poszczególnych obszarów. Ostatnio popularne są CV opracowane graficznie, ale one są mało czytelne. Mogą się sprawdzić w branży artystycznej i kreatywnej, ale też warto uważać żeby nie przesadzić.

Katarzyna Krąkowska, Agencja Telit

Jak prostotę uczynić ciekawą? Skoro mamy już wskazówki, które sekcje, z punktu widzenia rekrutera, są najistotniejsze, a także wiemy, że nie warto przedobrzyć, jak sprawić, żeby z esencji prostoty zrobić coś interesującego, co przyciągnie uwagę na dłużej i zapewni nam sukces? [caption id="attachment_921" align="aligncenter" width="531"]Przykładowe CV Przykładowe CV[/caption] Mimo, że jest prosto i skromnie, przede wszystkim jest nieczytelnie. Sekcje są zbyt mało rozdzielone, zdjęcie znajduje się po drugiej stronie części z danymi osobowymi, a całe CV wydaje się zbyt rozstrzelone. Widząc to, często zaczynamy kombinować z nieodgadnionymi szablonami w edytorach tekstu, co gorsza, zamiast odstępów w akapitach, używając spacji i enterów. Jedna zmiana i CV w rozsypce. Więc skoro wiemy, że edytory do CV porzucamy, znajdujemy profesjonalny i darmowy Kreator CV i tam wpisujemy wszystkie swoje dane. Efekt? [caption id="attachment_922" align="aligncenter" width="525"]CV stworzone przy pomocy Kreatora CV Pracuj.pl CV stworzone przy pomocy Kreatora CV Pracuj.pl[/caption]

Można mieć wątpliwości, co do wyboru szablonów CV z kreatora, głównie ze względu na ich powtarzalność w formie, ale to właśnie ich forma pozwala wyłuskać to, co w nas unikalne i najmocniejsze. Używając kreatora, mamy pewność, że CV będzie czytelne, schludne, wyeksponuje nasze najmocniejsze strony, nie mówiąc już o tym, że skorzystanie z kreatora, oszczędza kilka godzin żmudnej edytorskiej pracy. Jedną z głównych jego zalet jest także możliwość zapisania CV nie tylko w formacie .doc, ale też w .pdf, który jest najlepszą formą (bo sztywną i nie ulegającą modyfikacjom) składania aplikacji.

Tak więc, jeśli macie kilkadziesiąt minut na odświeżenie swojej zawodowej wizytówki, do dzieła! Całą resztę przecież macie: w swojej głowie.

Powodzenia! :)

   
Wpis jest efektem współpracy z firmą Pracuj.pl

Podobne wpisy

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress