Dawno o Nim nie było

23 czerwca 2014 Blog
Nie wiem, czy lubię Dzień Ojca. Zanim jednak założysz Drogi Czytelniku dlaczego, pozwól mi rozwinąć myśl. Z wiadomych względów, od kilku lat 23 czerwca powinien być dla mnie przykrym dniem, a nim nie jest. Z jednej strony, uświadamiam sobie ten olbrzymi wielki brak, o którym udało mi się jakimś cudem zapomnieć na co dzień, a z drugiej, przypominam sobie o tym, że miałam farta i byłam córką cudownego taty. Miałam też to ogromne szczęście, że zdążyłam zrobić z nim wszystko: pogadać o ważnych rzeczach, zaprzyjaźnić się, pokłócić kilka (ale nie za dużo) razy, wyjechać sam na sam na narty, przeżyć wspólnie kilka dużych sukcesów i wypłakać się kilka razy w ramię. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek mu odmówiła, kiedy próbował mnie gdzieś wyciągnąć dla towarzystwa, nawet, jeśli był to garaż, czy kolejka w mięsnym w sobotę. Mój tata, jak każdy, miał swoje za uszami, co w wieku nastoletnim potrafiło mnie wybitnie denerwować. Na przykład to, że uwielbiał za głośno puszczać muzykę i się w nią wczuwać. Bzdura, za którą dzisiaj najbardziej tęsknię. Nie wiem, co bym dzisiaj dała mojemu tacie na Dzień Ojca, ale myślę, że gdybym mogła spędzić z nim jeden dzień na świętowaniu, przyszłabym po pracy do domu, puściłabym jego Pink Floydów, otworzyła z nim zimnego Pilsnera i spytała jak on zawsze: "No i co tam u ciebie? Tak wiesz... w życiu". I mimo, że wiem na pewno, że nigdy, przenigdy nie spędzę już takiego dnia, to powiem Wam, że jestem szczęśliwa, że miałam najlepszego Tatę, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Dla wszystkich fajnych ojców - wszystkiego najlepszego! 199816_209941489031495_6640629_n

(to Mama i Tata)

Podobne wpisy

  • olala

    Krótki post ale wzruszający. Mój tata ma tą samą „przypadłość” jeśli chodzi o puszczanie głośnej muzyki a zwłaszcza albumu Floydów „Meddle”. Chociaż dziś już rzadko bywam w domu rodzinnym to z łzami w oczach wspominam skakanie po sypialni rodziców z przy różnych dźwiękach, bo to właśnie On ukształtował mnie muzycznie za co jestem mu bardzo bardzo wdzięczna. Miło zdać sobie sprawę, że są ludzie, którzy potrafią iść do przodu i nauczyć się żyć ze stratą, świadomie żyć. to zawsze podbudowuje.

    • Justyna Mazur

      Musisz mieć fajnego tatę :) A ze stratą… cóż. Trudno, ale da się żyć i można to robić całkiem fajnie.

  • zu

    zawsze podnosisz mnie na duchu swoimi postami, a dzisiaj mnie wzruszylas i troche poplakuje, za co tez dziekuje!

    • Justyna Mazur

      Głowa do góry, Zu! :) I dziękuję za dobre słowo!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress