Czego możesz dowiedzieć się o życiu będąc z kucharzem

19 września 2014 Blog
IMG_4037 Gotowanie wyparło taniec - tak mniej więcej można podsumować ostatnie trendy w telewizji. Zamiast foremniaczek i maseraków, wolimy oglądać jak czworo obcych sobie ludzi je po kolei u siebie kolację, albo patrzeć, jak głośna Gessler reanimuje upadające restauracje. Na deser oglądamy tę samą Gessler oceniającą wysiłki przezdolnych kucharzy amatorów w Masterchefie, a jeśli chcemy, żeby ktoś powrzeszczał bardziej, wybieramy Hell's Kitchen z zimnym jak zamarznięta szyba Wojciechem Amaro (z d. Basiura). Przeciętny widz (w tym i ja do niedawna) w gąszczu wszystkich formatów, nie jest w stanie odróżnić profesjonalistów od amatorów, a rzemieślników od artystów. Siłą rzeczy, po trzech miesiącach życia pod znakiem gastro, zaczęłam podłapywać pewne niuanse, zwyczaje i praktyki. Przede wszystkim zaś, dowiedziałam się jak wiele można odkryć o życiu, kuchni i sobie samym, będąc z kucharzem.
  1. Sałata nie jest najlepszym i uniwersalnym elementem dekoracyjnym.
  2. Zarost na brodzie potrafi przechowywać zapachy.
  3. Siedzenie w pracy do 19:00 to żaden wyczyn.
  4. W kalendarzu weekend zdarza się częściej we wtorek i w środę, niż w sobotę i niedzielę.
  5. Łóżko pełni bardzo ważną rolę w waszym życiu: kiedy wychodzisz do pracy, on zazwyczaj jeszcze w nim leży, a kiedy z niej wraca, to w łóżku leżysz ty.
  6. Kucharz w pracy częściej głoduje, niż je.
  7. Kotlet i ziemniaki wydają ci się tak cholernie niemodne przy topinamburze i pudrze z czarnuszki, jednak to coś, przy czym kucharz będzie stękał z zachwytu.
  8. Jeśli idziesz dużą grupą do restauracji, nie zamawiajcie wszyscy czegoś innego. Tak z ludzkiej przyzwoitości.
  9. Risotto to nie ryż z sosem.
  10. Leżenie plackiem na kanapie w pierwszy dzień wolny od pracy, to najlepsze, co można robić.
  11. Najczęściej jedzonym posiłkiem kucharza jest śniadaniobiadokolacja.
  12. Fizyk + fizyczny + artysta = kucharz.
  13. Przy kucharzu, odkrywasz nieznane ci kompletnie obszary w sztuce robienia kanapek.
  14. Na jedzenie bardzo dobrego mięsa i owoców morza, nie trzeba wydawać horrendalnych pieniędzy, jeśli robi się to z głową.
  15. Masło. Masło, masło, masło i jeszcze raz: masło.
  16. Twoje najlepsze danie, jakie w życiu przygotowałeś, nagle staje się przeciętne.
  17. Dwutygodniowy wyjazd dokądkolwiek, wymaga ultrazaawansowanych zdolności logistyczno-organizacyjnych.
  18. Okazuje się, że znasz na pamięć program kanału Kuchnia+
  19. Wiesz, że tłuszcz nie jest dobrym spoiwem.
  20. Odkrywasz znaczenie słów: pasja, talent, ciężka praca.
  21. Przewożenie krwi, mięs i innych takich przesyłkami konduktorskimi, nie robi na tobie wrażenia.
  22. Tak samo jak robienie zakupów po 23:00.
  23. Jeśli kochasz tak zwaną "własną przestrzeń", to kucharz jest idealnym partnerem dla ciebie - przez większość czasu go nie ma, a gdy już jest i tak połowę czasu myśli o swojej pracy.
  24. Crocsy nie wydają ci się dziwnymi i bezsensownymi butami.
  25. Zaczynasz wycierać brzegi talerza przed podaniem go na stół.
  26. Pod nieobecność kucharza zaczynasz interesować się robieniem efektownych mazów na talerzu.
  27. Chorowanie przy kucharzu, oznacza, że otrzymasz dodatkową i efektywną terapię gastronomiczną.
  28. Nigdy nie będziesz klasyczną panią domu.
  29. Niezależnie do tego, jak skomplikowane i zaawansowane danie będzie robić, kuchnia zawsze będzie najczystszym pomieszczeniem w domu.
  30. Nic nie może się marnować, ale nic nie może się powtarzać dwa razy z rzędu.
  31. Nie da się wybrać pomiędzy haute cuisine, a comfort foodem.
  32. Spodnie kucharskie zszywa się średnio dwa razy w tygodniu.
  33. Tłuszcz potrafi oblepić wszystko i przenosi się również w parze.
  34. Magda Gessler nie jest żadnym autorytetem - mówi przecież: bruszczetta, oregan i lemonka. Duh...
  35. Wycieczka ma sens tylko wtedy, kiedy jej celem jest dobry posiłek (nareszcie!).
  36. Jeśli kochasz jeść, nareszcie masz kompana do długich rozmów na temat jedzenia.
  37. Wiesz, że istnieje i co znaczy termin gastroseksualizm.
  38. Pękasz z dumy, jeśli okazuje się, że potrafisz robić coś, czego kucharz jeszcze nigdy nie robił. I na dodatek, gdy mu to smakuje.
  39. Żyjesz z kimś, kto nie zaśnie na Julii i Julii.
  40. Odkrywasz kompletnie nieznane ci wcześniej lądy - smaków, połączeń, możliwości i stanów skupienia.
  41. Dekonstrukcja i redukcja nabierają nowego znaczenia.
  42. Widzisz osobę, która naprawdę zbiera i czyta gazetki z marketów spożywczych.
  43. Doceniasz słoiki od Babci oraz wszystko to, co wyciągnęłaś z kuchni z domu.
  44. Przez żołądek do serca testujesz na co dzień.
  45. Masz super.
Facet idealny? Dla pewnych typów na pewno. Ale jeśli jesteś rodzajem pnącza, które, by istnieć, musi się oplatać wokół partnera, albo liczysz na to, że będziesz w centrum czyjegoś wszechświata i masz zamiar kazać komuś wybierać "ja albo praca", to od kucharza trzymaj się z daleka.  To bigamista, który  kobietę swojego życia poznał zanim pojawiłaś się w nim ty. I naprawdę nic w tym złego. To ten rodzaj trójkąta, na którym możesz naprawdę dobrze wyjść.    

Podobne wpisy

  • Krzysztof Błaziński

    Gałka muszkatałowa lepsza od gumy mietowej po dluzszym biesiadowaniu z flaszką bo miętę jak ktos wyczuje to wiadomo ze cos u kuchcika nie tak.
    Pomoc na kuchni nie tylko pomocą w kuchni (dotyczy pań);)

  • Wer

    Maslo, maslo, jeszcze raz maslo. Trzy razy tak.

  • O jezusie, sama prawda. Pokażę mojemu chłopakowi, niech wie jak ma ze mną ‚dobrze’.

  • Eos

    Magda Gessler mówi też na śląskie rolady – rUlady! uszy mi płoną gdy to słyszę

    • krotkiporadnik

      Tak!!! Mnie też to strasznie drażni :)

    • anonimou

      i ”
      dzisiej”… brrr..

      • krotkiporadnik

        Tego nie słyszałam, ale jeszcze przecież jest „oregan” i „winigret” :)

        • tomeksss

          Ale bruszczetta wymiata !!!

  • zgaga

    zapomnieliście o tym , że kobiety też są kucharzami, szefami kuchni wiec odniescie to tez do kobiet :)

    • krotkiporadnik

      To tylko mój blog, a że jestem kobietą, to mogę mówić tylko o kucharzu-facecie :)

  • Matt

    Z czystej przyzwoitości nie zamawiać różnych potraw, idąc do restauracji w grupie? Na jakiej zasadzie to ma działać? Mam odciążyć od pracy Kucharza? Bo mu będzie tak wygodniej? Absurd, totalny. Idąc do restauracji może się przecież zdarzyć, że nie lubię tego co reszta, stfu, każdy może mieć ochotę na inną potrawę, a że zrobię przy tym owemu Kucharzowi więcej pracy, no cóż, życie.

    • garkotluk

      Powiem, ze oczywiście masz taka mozliwosc, ale lepiej zamówić 2 góra 3 różne potrawy bo ‚jedna robota’ a jak zrobisz przegląd karty i wkur* kucharza to spodziewaj się niespodzianki :)

    • ola

      Nie zrozumiesz dopóki sam nie doświadczysz ;)

    • Pawel_chef

      Dlatego w takiej sytuacji ..idąc do restauracji w „grupie” dobrym zwyczajem jest ustalać wcześniej / rezerwować takie wypady z wyprzedzeniem, aby kuchnia miała możliwość przygotowania również towaru i przygotowania dla takiej grupy skróconego menu, które zawsze można dostosować do Twoich i Twoich gości upodobań – a kuchnia wtedy na pewno zrobi dania w najlepszym ich wydaniu – bez pośpiechu, bo królewiczom się spieszy :) >> ludzie.. myślenie nie boli :) poczujcie się czasem jakbyście to Wy byli po drugiej stronie.. czy to w restauracji, czy w biurze, banku na poczcie.. Bądźmy ludźmi dla tych którzy pracują :)

      • Agnieszka Wiącek

        no ale nawet jeśli grupa przyjaciół zamówi to samo, to ludzie przy stolikach obok będą zamawiali różne rzeczy, więc tak czy siak kuchnia pewnie będzie przygotowywać na raz sporo potraw

        • Trud

          Chodzi o to, ze do jednego stołu dania muszą byc przyniesione o tym samym czasie,a trudno jest sześć potraw zgrać czasowo.

  • zonaszefa

    Cudowny tekst! Jakbym słyszała sama siebie, bo żyję z kucharzem, pardon, Szefem, od 11 lat. Rzeczywiscie jest to specyficzny rodzaj życia, którego raczej nikt normalny nie zrozumie. U nas w domu nie mówi się „we wtorek” tylko „w niedzielę czyli we wtorek” itd.

    • krotkiporadnik

      Z pewnością jest też ekscytujący, bo nawet ta kuchenna rutyna ma w sobie dużo świeżego powietrza :)

  • Arkadiusz Klimkiewicz

    Dobre nieś tą nowinę bo wiele kobiet tego nie rozumie :)

    • krotkiporadnik

      Będę! :) Kucharze są super :)

  • Martini

    Kochane żony kucharzy, dodałabym jeszcze że często zdarzają się samotne święta, a o balu sylwestrowym można praktycznie zapomnieć. Samotnie spędzane urodziny to często też norma. Dodatkowo znasz z nazwy kilkanaście rodzajów makaronów, a wasze dzieci zaczynają do Ciebie mówić tato naprzemiennie z mamo.

    • dżem

      Och, niestety tak jest:) Pracując od poniedziałku do piątku trzeba dorzucić wszystkie samotne weekendy! ciesze się, że nie są to moje wymysły:) nawet nie wiedzialam w co się pcham!:)

  • Agata Pałka

    Tak prawdziwe, że aż zabawne :)

  • Agnès Więckowska

    Jeszcze nie żyłam z kucharzem, ale wydaje mi się, że to idealny partner dla mnie. ;) Pracowałam za to jako kelnerka i większość punktów mogłabym przypisać do siebie. Teraz spełniam się w wymarzonym zawodzie (jestem aktorką) i stwierdzam, że facet bluszcz by ze mną nie wytrzymał (ten sam powód co kucharz).

  • chef
    • krotkiporadnik

      Nie nazwałabym go adaptacją, ale z pewnością mówią coś podobnego :)

  • Chefwoman

    Jestem szefowa kuchni (taak kucharz-kobieta) i zauwazylam jeszcze jedna tendencje pojawiajaca sie wsrod kucharzy szczegolnie z tych lux terenow restauracyjnych..uwielbiamy po pracy siedziec w zapelnionym barze przy piwie gadajac o pracy ,zamawiajac smieciowe jedzenie i wciaz gadajac o pracy

    • Arkadiusz Klimkiewicz

      no w pracy podważamy męskość kolegi obok a po pracy o pracy sie gada :) Polecam książkę kill grill 1 im loving it :)

      • krotkiporadnik

        Kill Grille czytałam i ja :) Z resztą, Bourdain wymiata!

    • krotkiporadnik

      Piwo i śmieciowe jedzenie po pracy i rozmowy po pracy o pracy i o tym JAKIE zamówienie powstało kilkadziesiąt minut wcześniej = :)

    • Przemek

      co fakt to fakt :D nie pamaiętam kiedy ostatnio NIE piłem piwa po pracy :D

    • Dominika

      Tak dokładnie piwko musi być hehe i zamiast po pracy sie relaksowac to my caly czas nia zyjemy ;)

  • babeczka

    Święta prawda! Niestety, po kilkunastu tłustych latach zaczynam wymiękać. Wciąż tylko żarcie, żarcie i żarcie. W naturze, w rozmowach, w tv. Chciałabym, żeby on czasem zauważył, że na świecie istnieją inne sprawy, a w miejscach które odwiedzamy na urlopie istnieje też coś poza lokalnymi specjałami. Jakieś proporcje powinny być zachowane!

  • Bishop

    Odnośnie wypowiedzi Matt. Wchodząc do restauracji i otrzymując kartę menu, stajesz się jednym z wielu, niewiele znaczącym gościem, który jest zdany na łaskę bądź niełaskę kucharza. Jestes traktowany tak samo jak każdy inna osoba zamawiajaca danie. Naturalnie, możesz zamawiać co chcesz i niekoniecznie dostaniesz wkładkę od kucharza. Wiedz jednak, że jest różnica między klientem a gościem i zachowując się jak ten pierwszy, nigdzie smacznie nie zjesz, bo kucharz będzie gotował na szybkości, żeby tylko się wyrobić. Sam więc decyduj, czy chcesz zjeść czy po prostu się nażreć.

  • Julia

    To fakt, broda przenosi zapachy, czasami i rece nabieraja intensywnego zapachu jakiegos wymyslnego sosu i przy macance mozna uslyszec „uuu pachniesz jak sos do tempury”.
    Spodnie trzeba szyc w kroku non stop.
    Mozna tez sporo utyc kiedy wraca z pracy o 1 w nocy i spotykacie sie na pogaduszki w kuchni .Nalesniki nad ranem a najlepsze.
    Aaaa no i bezsennosc, bo jak tu zasnac po takiej serwisowej adrenalinie…

  • MARTA

    Kocham mojego kucharza i zgadzam się na wszystkie rzeczy które są i mnie czekają … Kocham Cię Tomek Makowski !!!!

  • kucharz_jeden

    GE – NIA – LNE !!! :)

  • szefowa

    haha wszystko fajnie ale ja jestem kobieta Szefową Kuchni i mój mąż też nie ma ze mną lekko ;( i niestety wiecznie słysze „czy ty nie moiglas zostac księgową”

  • Aga S

    Fajny tekst, nie zgadzam się tylko punktem 44. Mój mąż jest ciągle w pracy i nie mam kiedy tego testować :p Do tego nasz syn przez większość czasu jak się go zapyta gdzie jest tata to pokazuje jego zdjęcie na lodówce ( nawet kiedy tata jest w innym pokoju).

  • Ewcik76

    dodam od siebie: w czasie zalotów kucharza przytyjesz co najmniej 5kg, ale jak rozkosznie….
    za to gotowanie w domu zwykłego obiadu dla niego jest jak test z całek na studiach…. i to oczekiwanie na aprobatę, masakra…

  • mama

    Mam syna kucharza… chudy jak patyk, wiecznie głodny, nerwowy , zmęczony …. o gotowaniu , jedzeniu może gadać cały czas… super gotuje majstersztyk,…. ,ale i tak kocha moje mielone (twierdzi ,że nikt takich nie robi na świecie ) :)

  • dominika

    Jestem kucharką i to jest fakt i to nie tylko jesli chodzi o mezczyzn kucharzy z kobietami jest tak samo.

  • Tom Ło

    O właścicielu:

    Sałata jest droga, szczególnie
    zimą

    Ubranie na spotkanie z
    klientami przechowuje zapachy

    Siedzenie w pracy do 01:00 to
    żaden wyczyn.

    W kalendarzu weekend nie zdarza
    się w ogóle

    Łóżko pełni bardzo ważną rolę w
    waszym życiu: praktycznie w nim nie leżysz

    Właściciel jada w biegu, nigdy
    w pracy

    Kotlet i ziemniaki małą marżę

    Jeśli idziesz dużą grupą do
    restauracji…wait! Nie chodzisz do innych restauracji dużą grupą – co najwyżej
    po inspiracje

    Ryż z sosem to nie ryż z sosem

    Leżenie plackiem na kanapie to
    senne marzenie

    Najczęściej jedzonym posiłkiem
    przez Właściciela jest sucha bułka w biegu po zakupy

    Fizyk + fizyczny + artysta +
    mechanik + konserwator + księgowy + kadrowy = właściciel

    Przy Właścicielu, odkrywasz
    nieznane ilość przepisów w polskim prawie

    Na jedzenie bardzo dobrego
    mięsa i owoców morza, nie masz czasu

    Masło. Masło, masło, masło i
    jeszcze raz: masło – ile tego kupić?

    Ulubione danie? Nawet nie
    pamiętam smaku

    Dwudniowy wyjazd dokądkolwiek,
    wymaga ultrazaawansowanych zdolności logistyczno-organizacyjnych.

    Okazuje się, że znasz na pamięć
    Kodeks Pracy, Przepisy US, Przepisy SANEPID

    Wiesz, że tłuszcz może sporo
    kosztować

    Odkrywasz znaczenie słów:
    ciężka praca, katorżnicza praca, kołchoz

    Przewożenie krwi, mięs i innych
    takich przesyłkami konduktorskimi, nie robi na tobie wrażenia.

    Tak samo jak robienie zakupów
    po 01:00.

    Jeśli kochasz tak zwaną
    „własną przestrzeń”, to Właściciel jest idealnym partnerem dla
    ciebie – nigdy go nie ma, a gdy już jest i tak cały czas myśli o pracy

    Cały dzień w jednych butach nie
    wydaje Ci się dziwne

    Zaczynasz kalkulować cenę
    posiłku przed podaniem

    Pod nieobecność Właściciela nie
    wiadomo co zrobić jak się stłucze tależ

    Właściciel nie choruje

    Nigdy nie będziesz Rentierem

    Niezależnie do tego jak mało
    jest klientów, dom będzie pełen dokumentów i faktur

    Nic nie może się marnować

    Nie da się wybrać pomiędzy ZUS
    a US

    Ubrania dla obsługi kupujesz co
    dwa tygodnie

    Tłuszcz potrafi oblepić
    wszystko i przenosi się również w parze – w sam raz na koszulę

    Warref Buffet nie jest
    autorytetem – je przecież w McDonald

    Wycieczka ma sens tylko wtedy,
    kiedy wyjedziesz 10km

    Jeśli kochasz jeść – to nie z
    Właścicielem

    Wiesz, że istnieje i co znaczy
    termin manu propria

    Pękasz z dumy jeśli ktoś w
    Urzędzie mówi, że jesteś dobrze oczytany

    Żyjesz z kimś?

    Odkrywasz kompletnie nieznane
    ci wcześniej lądy – przepisów, obostrzeń, pozwoleń

    Deklaracja i pozwolenie
    nabierają nowego znaczenia.

    Zbierasz i czytasz gazetki z
    marketów spożywczych.

    Doceniasz Babcię

    Przez żołądek do braku kalorii
    i siły doświadczasz codziennie

    Masz super.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress