wróć do krótkiego poradnika

Bomba i samolot

Zdecydowaliśmy, że jednak pojedziemy w tym roku na wakacje. Wybraliśmy termin dziki, bo tuż przed świętami, ale z drugiej strony będzie to jak połączenie dwóch najlepszych chwil w roku: wakacji i wigilii.

Za destynację obraliśmy Egipt, bo dużo terminów, jest rafa i można nurkować, a także jest tam wciąż bardzo ciepło, a stosunkowo blisko. No i tak im do tego wywczasu bliżej, tym większe zaczynam łapać schizy. Że przecież lot samolotem i wszystko może się stać. Co chwilę jakiś samolot ma awarię, raz na jakiś czas słychać o katastrofach, a do tego coraz częściej o zestrzeleniach. No i jakoś tak sobie racjonalizuję, że tych tragicznych lotów stosunkowo jest niewiele, że naprawdę, statystycznie to mało prawdopodobne, by nam się coś stało i już prawie jestem wyleczona, gdy okazuje się, że właśnie były jakieś zamachy w Kairze.

Okej, wiem. Strzelanina w Zakopanem nie ma wpływu na bezpieczeństwo w Sopocie, ale jestem na siebie zła, że zamiast wizualizować sobie drinki z palemką, to się zwyczajnie boję jechać, bo w głowie mam tylko scenariusze na wypadek gdyby.

W każdym razie, na wypadek gdyby coś mi się stało, to wiedzcie, że lubiłam to miejsce. Amen.

  • http://projectwoman.pl/

    To co napisałaś jest bardzo smutne. Egipt nie jest bezpiecznym miejscem, współczuje, że zamiast cieszyć się wyjazdem Ty żegnasz się z życiem. A wystarczyło się zdecydować na inne miejsce.

    • Kasia

      Przesadzasz.

  • to chyba normalne jeśli leci się w mało bezpieczne rejony

  • Domi

    Na Kanarach jest ciepło, a nie ma zamachów. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można jeszcze rozważać wyjazd do takich miejsc (Egipt, Turcja, Tunezja etc). Wakacje, niezależnie jak wspaniałe, nie są warte ryzykowania życia…

    • Przed wybraniem destynacji sprawdzałam, czy jest bezpiecznie, pytałam też czy dużo ludzi kupuje wycieczki do Egiptu, sprawdzałam na TripAdvisorze opinie turystów w miejscowości do której jedziemy. Pech chciał, że kilka tygodni po zakupie był zamach w Kairze, a więc kilkaset kilometrów od nas, a to działa na wyobraźnię. A że ja mam permanentne myśli o czyhającej na mnie śmierci (nawet podczas jazdy metrem wizualizuję sobie wybuch), to to woda na młyn moich lęków. http://krotkiporadnik.pl/choruje-na-smierc
      W Egipcie nie jest chyba tak źle jak mi się wydaje: http://wyborcza.pl/1,75399,20330335,egipt-jechac-czy-nie-jechac.html

      • Edyta

        Ja byłam w Turcji zaraz po „puczu” i było bardzo bezpiecznie, wiadomo nie pozwoliliśmy sobie na zwiedzanie turystycznych miejsc ale w hotelu i na plaży było super, a miejsce gdzie odbywały się zamieszki i są do dziś zamachy jest 700km dalej. Więc nie ma co straszyć, a nie każdego stać na Kanary…

  • Michalina

    rany, w życiu bym nie wybrała się teraz do egiptu. Święta w PL mają swój urok <3

    • Ale my wracamy przed świętami :)

      • Michalina

        aa chyba że :)

  • Justyna, lecisz i bedziesz sie dobrze bawic. A jak wrocisz, to wszystko (albo chociaz troche) nam opowiesz, ok? Amen. :-)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress