Cztery irytujące słowa na poniedziałek

26 stycznia 2015 Blog

Chianti_wine

Poniedziałek - wiadomo. Rzekomo najbardziej irytujący dzień w tygodniu, a więc skoro poziom irytacji z automatu jest dziś większy, to dlaczego by go nie zwiększyć? Ostatnio mnie naszło na przypomnienie sobie króciutkiej listy najbardziej irytujących mnie słów, które ludzie nałogowo zwykli wymawiać źle. Macie swoje typy? Zobaczymy czy się pokryją.

Skype wymawiany jako skejp

Umówmy się - żyjemy w świecie, gdzie angielski jest niemal tak powszechny, jak niemiecki podczas okupacji. O ile jestem w stanie zrozumieć, że moja babcia nie miałaby pojęcia jak wymówić Skype, tak nie rozumiem, jak 90% ludzi, którzy w liceum mieli angielski, kaleczy to słowo niemożliwie.

Założę się, że niemal każdy, kto miał styczność z angielskim (nawet fonetyczną), wie, że słowo sky (niebo) wymawia się jako [skaj] (chociażby z piosenki Wilków). Skype zawdzięcza swoją nazwę skrótowi od sky-peer-to-peer. Potem przekształcił się w Skypera, aż w końcu Skype [skajp] stał się Skype'm [skajpem].

Chef wymawiany jako czif

Tutaj trochę bardziej rozumiem błąd wynikający z niedopatrzenia różnicy pomiędzy szefem kuchni a szefem firmy. Nie rozumiem jednak, jak w kraju, w którym tłumy zasiadające przez kolejnymi edycjami MasterChefa i Top Chefa, osłuchane z setkami zajawek i tysiącami razy, w których padały nazwy tych programów, wymawiają je po swojemu. Chief [czif] to szef jakiejś firmy, mechanik na statku lub wódz. Chef [szef] to szef kuchni.

Serio, słyszeliście, żeby ktokolwiek w TV mówił kiedykolwiek "masterczif" albo "top czif"?!

Bruschetta wymawiana jako bruszczetta

Język włoski jest melodyjny, śpiewny, delikatny i miękki, ale jest językiem włoskim, dlatego stosowanie zasad z niemieckiego i angielskiego jest tak samo trafionym pomysłem, jak stosowanie ich w polskim. Nie mówimy przecież [spadżetti], skoro w angielskim "g" wymawia się jako "dż".

Po włosku "ch" wymawia się jako "k", dlatego pijecie Chianti jako [kjanti], nie [czjanti]. A bruschetta [brusketta] całkiem spoko z winem smakuje.

Apple wymawiane jako ejpyl

To jest przedziwna sprawa, bo w szkole wszyscy dobrze wiedzieli, jak mówić po angielsku na jabłko. Przy wymawianiu marki już nagle zaczynają się schody. Może to przez te wszystkie i [aj] przed nazwami żeśmy się odzwyczaili od zwykłego jabłka i zaczęli tworzyć różne ejple, ajple i podobne dziwactwa.

Czy za pięćdziesiąt groszy, czy za osiem tysięcy, jabłko zawsze będzie jabłkiem, a apple - [aepl].

Czekam na Wasze typy obcojęzycznych koszmarów!

Podobne wpisy

  • espo

    delete czyli ludzkie [dilejt] grrrr

    • krotkiporadnik

      Tak! Ale już „cancel” nie przejdzie – jest pokorne: „Kliknij… to znaczy weź to anuluj!”

  • Kama

    Mnie strasznie denerwuje, gdy ktoś sławnego francuskiego rogalika określa mianem „krojsanta” albo „krłasonta” (ta druga wersja bardziej zbliżona do oryginału). Francuski jest trudny, to fakt, ale ów rogalik to po prostu „krłasą”.

    • krotkiporadnik

      „Krojsant” brzmi jak Hakenkreuz! Ale tutaj podziękowania chyba do Magdy M. która wpierniczała te krłasonty/krłasanty kilka razy w tygodniu.

    • Szym

      Mów krłasa sobie zdrowa. My w Polsce mamy pełne prawo jeść krosanta, tak jak jeździć do Waszyngtonu. Nazwę naszych zaawansowanych kalkulatorów różnej maści, którą zapożyczyliśmy z angielskiego, też sobie mówimy wg własnego systemu fonetycznego. Czyli nie khompjuta: .

      • Bepcun

        O co chodzi z Waszyngtonem? Widze, że w komentarzach przewija się drugi raz. Jeśli chodzi o nazwy miast to wiele języków posiada swoje wersje nazw miast z innych krajów i można je używać wymiennie (jak obcokrajowiec powie Warszawa to fajnie ale jak powie Warsaw to też jest ok; jak Polak mówi Edynburg zamiast „Edinboroł” albo Londyn zamiast London to dla mnie też jest ok).

  • O, to ja tak lubię Adobe wymawiane jako „edołb” ;) No i gnocchi jako „gnoczi”.

  • To ja od siebie znienawidzone: curacao wymawiane dokładnie tak jak napisane.
    Niestety z doświadczenia wiem, że często szybciej jest kiedy powiem to błędnie, bo zostanę przynajmniej zrozumiana. Mówiąc -kiraso- napotykam niestety na pytajniki w oczach.

    • Bepcun

      O kurczę, ja nawet nie wiem co to jest w niepoprawnej wymowie, a co dopiero w poprawnej ;-)

      • Likier alkoholowy o smaku pomarańczowym. Taki niebieski :D

  • Magdalena Gładysz Johnson

    Nic nie zdziwilo mnie bardziej niz jak po kilkuletniej nieobecnosci w Polsce napotkalam sie z „ejpel” od wiecej niz jednej osoby. Slyszalam to tak czesto ze w pewnym momencie przez krotka sekunde zaczelam sie zastanawiac czy to moze ja nieprawidlowo wymawialam nazwe tej firmy przez tyle lat. Ale ta mysl zaistniala w mojej glowie tylko na milisekunde.
    Nie wiem czy zaskocze Cie tym, ale po 10 latach mieszkania w USA – kraju dining out i restauracji na kazdym rogu, ulicy, zakatku itd – jeszcze nie spotkalam sie zeby ktorykolwiek z kelnerow (czy osob towarzyszacych mi przy danym lunchu, brunchu, dinnerze itd) wymawial prawidlowo „bruschetta” czy „gnocchi”. To chyba jest tak jak w pl ze slowem „waszyngton”. Tak juz jest i koniec. Z bruschetta bylam w stanie sie pogodzic ale zle wymawiane „apple” i „skype” wciaz powoduje u mnie nagly atak wewntrznej zlosci i nieodpartej ochoty poprawienia tej osoby. Ale nie robie juz tego tak czesto, ponirwaz nie chce wyjsc na ” bicz” (bo tak naprawde jestem tylko zwykla „bycz”)
    Dodam jeszcze, ze jedna z najblizszych mi osob nie powie inaczej niz „skejpej” na skype. Powaga

    • krotkiporadnik

      „Skejpej” – taaak, też to słyszałam!
      A za „bycz” masz buziaka :*

  • cynicznyskurczybyk

    Keczap – zdecydowanie.

    • krotkiporadnik

      Tylko, że keczap jest poprawny :)

      • Bepcun

        I tak i nie, w angielskim oczywiście keczap, ale keczup jest oficjalnym polskim słowem, tzn. jest w słowniku języka polskiego i keczup to zalecana wymowa (ale keczap tez jest dopuszczalna wymowa). http://sjp.pl/Keczup

  • Oleg.

    Justyna przestań. Makaronizmy ulegają nacjonalizacji. Powoli czyli stopniowo. I rażące są wtedy, gdy Polak mówiąc po angielsku używa ejpla, ewentualnie gdy tenże mówiąc po polsku mądrzy się na ten temat i w między czasie ejpluje.

    • krotkiporadnik

      Ja się akurat z tym nie zgodzę, bo o ile mogłabym tą logiką pójść w rejony, gdzie zamawiasz gnoczczi i bruszczettę, to już przy nazwach własnych średnio to będzie obowiązywać. Mamy swobodę wypowiedzi, co nie znaczy, że ta wypowiedź ma dodatkowo być okaleczana językowo.

  • sing sing

    szto wy gawaritie rebjata wy panimaju pa ruski ha ? anglosasy ?

  • sing sing

    irytujące jak irytujący są zirytowani

  • sing sing

    Jak Ogarnąć Życie Ogarnąć Siebie to takie proste

  • nic tak nie denerwuje jak skejp albo gOOgle

  • ci grający w „babingtona” jeżdżą zazwyczaj „woldzwagenem”, a zajadający się „spadżetti” wsiadają do „lambordżini”, a przynajmniej im się tak wydaje….

  • clever_librarian

    Chyba najgorsza jest kordła :P

  • Kasia

    Gumtree wymawiane tak jak sie pisze….brrrr

  • Megi

    Szkoda, że dopiero teraz trafiłam na tego bloga. Mimo tego muszę napisać o moich typach. Moja znajoma używa perfum Adżidas i fluidu Smocz. Pierwsza nazwa wiadomo, ale druga? Chwilę zajęło mi zanim wpadłam, że to jest „smooth”!

  • Jakkolwiek to dziwnie wygląda, polski narzędnik (N.) słowa „Skype” powinien mieć zapis „Skype’em”, czyli z powtórzeniem litery „e” po apostrofie ;)

  • Natalak

    Ekspresso, bo przecież to taka kawa ekspresowa.

  • dariahp1

    Jak pracowalam w knajpie, nagminnie zamawiano drink mojito (czyt. mohito), szerzej znany jako modżajto. Za to moja mama do tej pory pija tylko kawe macziato. :)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress