archiwum

Lipiec 2017

  • Obsikane kwiatki

    W niedzielę po raz pierwszy odkąd mieszkam w Warszawie odwiedziła mnie moja Mama. Po raz pierwszy nie towarzyszył mi tej wizycie lęk, ani obawa przed krytyką (porządku, czystości, stanu). Z jednej…

  • Home office

    Jestem z rocznika 1986. Trochę mi się udało żyć za komuny, ale nie na tyle długo, by specjalnie pamiętać kartki czy brak towaru na półkach. Pamiętam podróże Maluchem nad morze, chodzenie…

  • Justyna, nie rób sobie tego

    Gdy byłam młodsza w mojej rodzinie mityczną rolę odgrywała Silna Wola. Człowiek posiadający Silną Wolę był doskonały, szlachetny, odważny i po prostu miał charakter. Jako dziecko do krwi obgryzałam paznokcie. Ba,…

  • Idź na terapię. Nie odwalę tej roboty za Ciebie

    Jest w życiu kilka rzeczy, z których jestem dumna i ten blog jest jedną z nich. Rozwinął się tak, jakbym sobie tego nie mogła nawet wyśnić i stał się miejscem odstającym…

  • Dziadku, nie wiem czy to przeżyjesz

    Należę do tych szczęściar i szczęściarzy, którzy jeszcze posiadają jedną babcię i dziadka. Część z Was już kiedyś widziała mojego dziadka tu i ówdzie. Oprócz tego, że ma niesamowite poczucie humoru…

  • Po siedemnastej

    Są takie dni, jak ten poniedziałek. Przychodzące niechętnie, w dodatku bez zaproszenia. Rozpoczynające się odgłosem budzika, przesuwaniem drzemki, ustalaniem, czym się pojedzie do pracy, śniadaniem w pośpiechu, niewypitą kawą. Znów kołowrotek,…

  • Spotkanie LIVE

    Jeśli jakimś cudem komuś to umknęło, to informuję, że dziś przewidziane jest spotkanie LIVE! Chciałam z Wami wypróbować taką formę komunikacji, trochę ze względu na to, że stuknęło mi 17 tysięcy…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress